środa, 11 września 2013

Wypadek, żel pod prysznic ratujący życie.


Ohayo!

Zaczne od wypadku... bo to taka lekka sensacja i tylko ja mam zdjęcia *lol* 
Wracałem sobie w czwartek z pracy do domu ...
jedziemy sobie autobusem Nr. 126.
( tak tym piętrowym xD)
I jakoś dziwnie zaczyna hamować ... wtf?!
A pownie kierowca ,,ciapaty" to nie umie jeździć, ale jednak, to nie oto chodziło.
Pani Angielka jechała sobie swoim samochodzikiem po prostej drodze,
i jakimś cudem zjechała z drogi i wpadła w pole.
Ale lałem z niej jak wyszła taka w szoku z samochodu ludzie do niej wybiegli,
a ona taką *pokerface*, kamienna twarz, wyciąga telefon i dzowni.
Więc niestety muszę Was zmartwić, nikomu nic się nie stało.
A cała historia zakończyła się pozytywnie.
Więc nie zdobędę popularności na wypadku ;_; 














o a tutaj takie teraz tanie zakupy, ale poprawiające humor, 
wręcz powiedziałbym... ratujące życie, najpotrzebniejsze rzeczy na świecie.

Ymmmmm. Gumowa bransoletka I <3 Dino.
Dlaczego ją kupiłem?
Bo kocham Dino z SHINee, taG Jonghyuna! <3
kosztowała mnie, aż 50 pensów.



Znalezione w hipermarkecie o którym już pisałem.
Coca-Cola Zero i Coca-Cola.
Dlaczego je kupiłem?
Bo są w nietypowych puszkach, takie slim i szeKsy xD
jedna 45 pensów.

O najważniejsze, byliśmy z Kama w Funciku!
I wąchaliśmy sobie kosmetyki, powąchaliśmy więc i ten żel pod prysznic ...
I nagle szok!
Zapach dzięki, któremu powracają Ci chęci do życia!
Antydepresyjny żel pod prysznić O_o


taaaaaaaaa daaaaaaaaaaaam
To taki Azjatycki gadżet, miał być na plecak, 
ale mam cały zajebany przypinkami i dziwnym rzeczami, 
czyżby nadszedł czas na wzbogacienie się o jeden plecak?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz